W ostatnich miesiącach rynek finansowy uważnie śledzi każdy sygnał wskazujący na możliwość obniżek stóp procentowych w Polsce. Po serii wcześniejszych podwyżek, a następnie wstrzymaniu dalszego zacieśniania polityki pieniężnej, kredytobiorcy i przedsiębiorcy liczyli na to, że dyskusja o istotnym łagodzeniu polityki monetarnej rozpocznie się już w 2025 roku.
Jednak najnowsze wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), Adama Glapińskiego, wskazują na przesunięcie tego procesu nawet na rok 2026. Kluczową rolę odgrywają tu regulacje dotyczące cen energii oraz wynikająca z nich ścieżka inflacji.
Wyzwania dla polityki pieniężnej po zamrożeniu cen energii
Prezes NBP podczas konferencji prasowej odniósł się do przyjętej przez Sejm ustawy o zamrożeniu cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych aż do końca września 2025 roku. Maksymalna stawka, zgodnie z przyjętymi regulacjami, wyniesie 500 zł za MWh netto. Choć takie rozwiązanie ma na celu ochronę konsumentów przed gwałtownymi wzrostami kosztów energii i ograniczenie krótkoterminowego wpływu na inflację, to jednocześnie tworzy specyficzną „półkę cenową”, po której usunięciu pojawi się ryzyko gwałtownego wzrostu inflacji.
W praktyce oznacza to, że przez pierwsze trzy kwartały 2025 roku, dzięki zamrożeniu cen, inflacja może utrzymywać się na relatywnie niższym poziomie, zapewniając złudzenie stabilizacji. Jednak w momencie wygaśnięcia mechanizmu zamrożenia, a więc po wrześniu 2025 roku, ceny energii prawdopodobnie wzrosną skokowo, generując nową falę presji inflacyjnej. W modelach ekonometrycznych NBP przekłada się to na gwałtowny wzrost inflacji w czwartym kwartale 2025 roku, a więc w okresie, w którym – bez interwencji legislacyjnych – analitycy oczekiwaliby już wyraźnych oznak trwałego spowolnienia dynamiki cen.
Opłata mocowa i wygaśnięcie cen maksymalnych jako katalizatory inflacji
Dodatkowym elementem wpływającym na ścieżkę inflacji jest powrót opłaty mocowej. Prezes Glapiński poinformował, że od lipca 2025 roku jej ponowne naliczenie podniesie ceny energii o około 8%, co z kolei przełoży się na wzrost inflacji o 0,4 punktu procentowego. Następnie, po wygaśnięciu mechanizmu zamrożenia cen energii w październiku 2025 roku, rynek energii w Polsce odnotuje kolejne skokowe podwyżki. Szacuje się, że średni rachunek za prąd wzrośnie wówczas o 13%, co podbije inflację o kolejne 0,7 punktu procentowego.
Warto zauważyć, że te zmiany mają charakter skumulowany. Najpierw w pierwszej połowie 2025 roku inflacja ma się utrzymywać w okolicach 5%, co wciąż jest około dwukrotnie wyższe niż oficjalny cel inflacyjny NBP (2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy). Następnie krótka faza względnej stabilizacji lub nawet przejściowego spadku inflacji w trzecim kwartale 2025 roku zostanie gwałtownie przerwana przez uwolnienie cen energii i powrót opłaty mocowej, które wznowią presję inflacyjną w końcowych miesiącach roku.
Przesunięcie dyskusji o obniżkach stóp procentowych
Jeszcze przed uchwaleniem ustawy o zamrożeniu cen energii, członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) nie wykluczali możliwości przynajmniej rozpoczęcia dyskusji o obniżkach stóp już po marcu 2025 roku. Utrzymywanie się wysokiej inflacji uniemożliwia jednak takie działanie. Według Adama Glapińskiego, obecną sytuację można podsumować następująco: nawet jeśli dyskusja o stopach rozpocznie się w okolicach października 2025 roku, nie doprowadzi ona automatycznie do szybkich obniżek. Wręcz przeciwnie – kolejne miesiące mogą ponownie przynieść wzrost inflacji, co zmusi RPP do utrzymywania restrykcyjnej polityki pieniężnej dłużej niż wcześniej przypuszczano.
Tym samym, oczekiwania na obniżki stóp procentowych, które jeszcze niedawno można było wiązać z końcem 2025 roku, teraz przesuwają się na 2026 rok. Dla gospodarki i społeczeństwa oznacza to, że koszt kredytu – zarówno dla konsumentów, jak i dla przedsiębiorstw – pozostanie na podwyższonym poziomie dłużej, niż zakładano. Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci działający w branżach wrażliwych na poziom stóp (np. branża nieruchomości, inwestycje kapitałowe) muszą liczyć się z trudniejszym dostępem do finansowania lub wyższymi kosztami obsługi zadłużenia.
Aktualne stopy procentowe bez zmian, ale perspektywa jest kluczowa
W grudniu 2024 roku RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, utrzymując stopę referencyjną na poziomie 5,75%. Nie oznacza to, że polityka pieniężna wkrótce złagodnieje. Ostatnia obniżka stóp – o 0,25 punktu procentowego – miała miejsce w październiku 2023 roku, lecz od tego czasu sygnały ze strony NBP są bardziej ostrożne. Wprowadzane regulacje, przede wszystkim w obszarze cen energii, oraz nowe prognozy inflacyjne tworzą niesprzyjające otoczenie makroekonomiczne dla szybkiego luzowania polityki.
Wnioski dla rynku i konsumentów
Przesunięcie perspektywy obniżek stóp procentowych na 2026 rok ma znaczące implikacje zarówno dla stabilności finansowej, jak i dla codziennych wydatków konsumentów. Wyższe koszty kredytu przekładają się na wyższe raty, mniej atrakcyjne warunki pożyczek i kredytów hipotecznych oraz wolniejsze tempo inwestycji. Z drugiej strony, zamrożenie cen energii, chociaż chwilowo łagodzi presję na portfele gospodarstw domowych, prowadzi do skumulowania problemów i odłożenia ich w czasie, co w efekcie wydłuża okres wysokiej inflacji.
W takiej sytuacji szczególnie istotna będzie elastyczność gospodarki oraz zdolność przedsiębiorstw i konsumentów do dostosowania się do zmieniających się warunków rynkowych. Przez najbliższe lata rynek energii i polityka cenowa będą kluczowymi czynnikami determinującymi tempo spadku inflacji, a w konsekwencji – horyzont czasowy dla luzowania polityki pieniężnej przez NBP.









