Rynek mieszkaniowy w Polsce nie przestaje zaskakiwać. Według danych przytaczanych przez „Puls Biznesu” już po raz szósty w tym roku odnotowano wzrost cen nieruchomości. Drożeją zarówno mieszkania przeznaczone na sprzedaż, jak i te wynajmowane.
Z raportu Cenatorium i Bankier.pl wynika, że w czerwcu br. indeks urban.one – obrazujący sytuację na rynku nieruchomości – wzrósł o 0,22 pkt w stosunku do maja. To potwierdzenie trendu, który trwa nieprzerwanie od początku 2025 r.
Warszawa liderem wzrostów
Najmocniej drożały lokale w stolicy – w Warszawie indeks wzrósł o 0,44 pkt. Inaczej było w innych dużych ośrodkach – w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu odnotowano niewielkie spadki cen, sięgające od 0,2 do 1,5 proc. w ujęciu miesięcznym.
Wtórny coraz ważniejszy
Coraz silniej w statystykach widoczny jest rynek wtórny. Ekonomista Sławomir Horbaczewski podkreśla, że starsze mieszkania przyciągają nabywców głównie lokalizacją – często są położone bliżej centrów i w lepiej skomunikowanych dzielnicach niż nowe inwestycje deweloperskie.
Jak podaje Otodom, w czerwcu w siedmiu największych polskich miastach oferowano 46,2 tys. mieszkań z drugiej ręki. To o 5 proc. mniej niż w maju, ale o 1,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Dla porównania, liczba nowych lokali w ofercie wyniosła niemal 63 tys.
Najem wciąż atrakcyjny
Rynek wynajmu pozostaje stabilny, choć stopa zwrotu z inwestycji jest nieco niższa niż rok temu. Jak zauważa Małgorzata Wełnowska z Cenatorium, w dużych miastach inwestorzy mogą obecnie liczyć na średni zwrot na poziomie 5,5 proc. To wprawdzie więcej niż miesiąc wcześniej, ale mniej niż w 2024 r., kiedy przekraczał on 6 proc.
W Warszawie czynsze najmu wzrosły w czerwcu o 0,5 proc., a w ujęciu rocznym o blisko 1 proc. Podobne zjawisko obserwuje się w innych dużych miastach, zwłaszcza akademickich, gdzie sezon wakacyjny tradycyjnie zwiększa popyt na mieszkania.









