Sierpniowe dane z rynku pracy zaskoczyły ekonomistów słabszą od oczekiwań dynamiką wynagrodzeń. Wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 7,1% r/r wobec 7,6% w lipcu i prognoz oscylujących wokół 8%.
To już drugi miesiąc z rzędu, gdy dane rozczarowały, co w opinii analityków zwiększa prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej już podczas październikowego posiedzenia.
Wynagrodzenia tracą impet
Spowolnienie dynamiki płac można uznać za sygnał, że presja kosztowa w gospodarce słabnie. RPP wielokrotnie podkreślała, że to właśnie wzrost wynagrodzeń – obok inflacji bazowej – stanowi główne ograniczenie w procesie dalszego luzowania polityki pieniężnej. Wysokie koszty pracy w sektorze usług odpowiadały dotąd w dużej mierze za utrzymywanie się inflacji bazowej powyżej celu. Obecne tempo wzrostu płac spada jednak do poziomów niewidzianych od początku 2021 roku.
Konsumpcja wciąż motorem wzrostu
Nominalne płace rosną wolniej, ale w warunkach spadającej inflacji realny wzrost wynagrodzeń pozostaje dodatni i przekracza 4% r/r. To wystarczająco dużo, by prywatna konsumpcja wciąż była głównym filarem tegorocznego wzrostu gospodarczego. Potwierdzają to rosnące wskaźniki nastrojów konsumenckich, które sugerują, że gospodarstwa domowe nadal chętnie wydają.
Zatrudnienie w stagnacji
W zakresie rynku pracy niewiele się zmienia. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw pozostaje w stagnacji, a jego dynamika od początku roku oscyluje między -0,8% a -0,9% r/r. W sierpniu liczba etatów spadła o 13 tys. m/m, głównie w przetwórstwie przemysłowym, co jednak ekonomiści tłumaczą czynnikami sezonowymi. Brak jest wyraźnych sygnałów, by w najbliższym czasie nastąpiło przełamanie trendu.
Argumenty za październikową obniżką stóp
Do wyhamowania dynamiki płac dochodzi jeszcze czynnik regulacyjny – zaawansowany proces legislacyjny dotyczący przedłużenia mrożenia cen energii dla gospodarstw domowych w IV kwartale. To rozwiązanie zmniejsza obawy o presję inflacyjną i może skłonić RPP do podjęcia decyzji o obniżce stóp już w październiku, bez czekania na listopadową projekcję inflacyjną.
Scenariusz cięcia o 25 pb zyskuje więc na realności. Choć realne płace wciąż rosną, to widoczne spowolnienie ich dynamiki – wraz z korzystnym wpływem czynników regulacyjnych – otwiera przed Radą przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej.









