Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Stopa referencyjna NBP wynosi 3,75%. Kolejne decyzje uzależniono od rozwoju sytuacji geopolitycznej i jej wpływu na inflację.
Kluczowe dane
Pauza po marcowej obniżce
Na posiedzeniu w marcu Rada obniżyła stopy o 25 punktów bazowych, powołując się na korzystne kształtowanie się inflacji i jej perspektywy w kolejnych kwartałach. Mimo trwającej wówczas wojny w Zatoce Perskiej RPP świadomie pominęła ten czynnik w swojej ocenie — ze względu na trudność oszacowania jego wpływu na polską gospodarkę.
W kwietniu Rada postanowiła nie ruszać stóp. W krótkim komunikacie po posiedzeniu napisano, że dalsze decyzje będą zależne od perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, które pozostają pod wpływem zmian cen surowców i inflacji na świecie — a te z kolei kształtowane są przez sytuację geopolityczną.
Glapiński: podwyżki nie ma w planach
Na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że w najbliższym czasie nie przewiduje zmian stóp, choć zastrzegł, że wszystko zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wykluczył przy tym podwyżkę w obecnych warunkach.
Prezes wskazał, że nie obawia się efektów drugiej rundy — o ile zawieszenie broni między Iranem a USA okaże się trwałe. Jednocześnie zwrócił uwagę na istotny szczegół: poza blokadą żeglugi w Cieśninie Ormuz zniszczona została infrastruktura przesyłowa i przetwórcza, której odbudowa może zająć nawet rok.
Zapytany o warunki, które skłoniłyby Radę do podwyżki stóp, odpowiedział wprost: gdyby konflikt odżył i cieśnina została ponownie zamknięta, reakcja globalnych rynków byłaby natychmiastowa — i RPP dostosowałaby się równie szybko. Jeśli natomiast cieśnina pozostanie otwarta, prezes deklaruje optymizm.
Czynniki ryzyka dla inflacji







