“Kredyt na start” – zrozumieć pułapki programu

Poznaj autora
Udostępnij

Program “Kredyt na start”, zaprezentowany na początku kwietnia, może sprawiać wrażenie łatwego i przystępnego sposobu na wsparcie finansowe przy zakupie nieruchomości. Brak górnych limitów kwot, cen nieruchomości czy ograniczeń powierzchni lokalu są kuszące. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się, ukazuje się cały szereg warunków i “ale”, które mogą znacząco komplikować korzystanie z tego wsparcia.

Zasadnicze “coś za coś”

Kluczowym elementem programu jest zasada “coś za coś”, co oznacza, że choć nie ma bezpośrednich ograniczeń kwotowych kredytów, to jednak limitowana jest kwota kredytu, która kwalifikuje się do dopłat. Ta subtelność może sprawić, że program, mimo teoretycznie prostych założeń, w praktyce staje się skomplikowany. Wiele zależy od takich parametrów, jak dochody kredytobiorcy czy wielkość nieruchomości, co może wprowadzać znaczną zmienność w dostępności dopłat.

Problemy dla pracujących za granicą

Wśród adresatów programu “Kredyt na start” są również osoby pracujące poza granicami kraju. Program ten może stanowić dla nich szczególną trudność, ponieważ kredyty udzielane są wyłącznie w złotych polskich. Dodatkowo, przepisy krajowe i zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wskazują, że kredyt hipoteczny powinien być zaciągany w walucie, w której kredytobiorca osiąga większość dochodów. To może wymagać od tej grupy kredytobiorców szczególnych działań adaptacyjnych, jak na przykład renegocjacje formy wypłaty wynagrodzenia.

Cesje umów deweloperskich – brak dopłat

Innym znaczącym ograniczeniem w “Kredycie na start” jest wyłączenie możliwości uzyskania dopłat przy transakcjach zawieranych poprzez cesję praw wynikających z umowy rezerwacyjnej lub deweloperskiej. To ograniczenie ma na celu zapobieganie spekulacyjnym transakcjom na rynku nieruchomości, co jednak może zaskakiwać niektórych potencjalnych kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy wcześniej zarezerwowali nieruchomości z myślą o późniejszym zakupie przy użyciu preferencyjnego kredytu.

“Zero procent” – co to naprawdę oznacza?

Mimo że nazwa programu sugeruje oprocentowanie na poziomie zero procent, w rzeczywistości rzadko kiedy będzie to faktyczna stawka. Dopłaty do kredytu są wyliczane na podstawie skomplikowanego wzoru, który uwzględnia wskaźniki publikowane przez BGK i oprocentowanie narzucane przez banki. To oznacza, że efektywne oprocentowanie może różnić się od reklamowanego, a nawet być wyższe lub niższe w zależności od aktualnych warunków rynkowych.

Możliwość utraty dopłat

Warto również zwrócić uwagę na warunki, w których możliwa jest utrata praw do dopłat. Przypadki takie jak sprzedaż nieruchomości, zmiana jej przeznaczenia na cele komercyjne czy wynajem mogą skutkować zaprzestaniem wypłaty wsparcia. Co istotne, kredytobiorcy muszą poinformować bank o każdej zmianie w użytkowaniu nieruchomości w ciągu 30 dni od jej wystąpienia.

Podsumowanie

Choć “Kredyt na start” oferuje wiele atrakcyjnych opcji dla potencjalnych nabywców nieruchomości, nie jest wolny od pułapek i ograniczeń. Zrozumienie zasad i potencjalnych wyzwań związanych z korzystaniem z tego programu jest kluczowe dla każdego, kto rozważa skorzystanie z tej formy wsparcia finansowego. Jak w każdym programie rządowym, diabeł tkwi w szczegółach, a te zawsze warto znać przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji kredytowej.

Zapisz się na newsletter!

Bądź na bieżąco z naszymi newsami & ofertami

Thank you for subscribing to the newsletter.

Oops. Something went wrong. Please try again later.

Powiązane posty