Unijne regulacje przewidują, że od 2025 roku wszystkie kraje członkowskie UE powinny zapewnić klientom banków możliwość wykonywania darmowych przelewów natychmiastowych w euro. Choć w wielu państwach prace legislacyjne są już na finiszu, w Polsce proces ten wciąż trwa.
Ministerstwo Finansów zapewnia jednak, że zmiany są nieuniknione – ale na ich wdrożenie przyjdzie nam jeszcze poczekać co najmniej do 2027 roku.
Co się zmieni?
Przyjęte przez Parlament Europejski przepisy mają na celu zrewolucjonizowanie sposobu, w jaki obywatele i przedsiębiorcy przesyłają pieniądze. Nowe regulacje zobowiązują państwa członkowskie do zapewnienia bezpłatnych przelewów natychmiastowych w euro – 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, z czasem realizacji wynoszącym kilka sekund.
Dla mieszkańców strefy euro zmiany mają wejść w życie już w 2025 roku. Dla krajów spoza strefy – w tym Polski – przewidziano dłuższy okres dostosowawczy. Ostateczne terminy to:
9 stycznia 2027 r. – obowiązkowe wprowadzenie usługi odbierania przelewów natychmiastowych w euro,
9 lipca 2027 r. – obowiązkowe wdrożenie usługi ich wykonywania.
Polska na razie analizuje
Jak informuje Ministerstwo Finansów, projekt nowelizacji ustawy obejmującej m.in. Bankowy Fundusz Gwarancyjny i system depozytów jest obecnie po etapie konsultacji publicznych. Zgłoszone uwagi są analizowane i wkrótce ma zostać przedstawiona nowa wersja projektu.
Resort zapewnia, że zmiany są w toku, jednak konkretna data wejścia w życie przepisów wciąż pozostaje nieznana. Możliwe, że nowe wersje ustaw trafią do dalszych konsultacji jeszcze w kwietniu 2025 roku.
Jak to wygląda dziś?
Obecnie przelewy natychmiastowe – mimo że technicznie dostępne – są w większości banków płatne. Oto jak kształtują się stawki w największych instytucjach finansowych w Polsce:
ING Bank Śląski – 5 zł za przelew, z wyjątkiem konta Active (pierwsze 5 przelewów w miesiącu za darmo).
Credit Agricole – 0 zł dla konta VIP, 5 zł dla pozostałych.
mBank – 3 darmowe przelewy miesięcznie dla mKonta Intensive, 5 zł dla pozostałych.
Pekao SA – 5 zł, chyba że klient wykupi jeden z pakietów (2–4 darmowe przelewy).
PKO BP – 4,99 zł przez iPKO/IKO, aż 11,99 zł przy zleceniu w oddziale lub przez infolinię.
Wprowadzenie bezpłatnych przelewów to potencjalna rewolucja dla klientów indywidualnych i firm. Dziś opłaty za jedną transakcję mogą sięgać kilkunastu złotych, co przy częstych operacjach oznacza spore koszty. Nowe regulacje mają wyeliminować te bariery i ułatwić codzienne zarządzanie finansami – zwłaszcza w relacjach międzynarodowych.
Czas start w 2027 roku
Choć darmowe przelewy to cel godny pochwały, w Polsce droga do jego realizacji potrwa jeszcze kilka lat. Przejściowy okres do końca 2026 roku ma pozwolić bankom na przygotowanie systemów i dostosowanie oferty. W 2027 roku wszystkie nowe przelewy w euro mają już być natychmiastowe i bezpłatne – zarówno dla klientów indywidualnych, jak i firm.
Na razie jednak, zanim ta finansowa wygoda stanie się rzeczywistością, musimy uzbroić się w cierpliwość – i przygotować portfel, jeśli zależy nam na ekspresowej realizacji przelewu.









