Niższa inflacja i możliwe cięcia stóp. Rząd zapowiada wydłużenie zamrożenia cen energii. Lutowe dane makroekonomiczne nie dostarczają argumentów dla zwolenników utrzymania wysokich stóp procentowych w Radzie Polityki Pieniężnej. Coraz więcej wskazuje na to, że w drugiej połowie roku możliwe będzie rozpoczęcie cyklu obniżek. Kluczowy w tej układance okazuje się wczorajszy sygnał z rządu o przedłużeniu zamrożenia cen energii.
Wiceminister klimatu Miłosz Motyka poinformował, że decyzja o wydłużeniu obowiązywania zamrożonych taryf zapadnie w czerwcu, po rekalkulacji stawek na drugą połowę 2025 roku. Obecnie, zgodnie z przepisami, mechanizm ochronny przewidujący cenę 50 gr/kWh dla gospodarstw domowych wygasa z końcem września 2025 r.
Narodowy Bank Polski zakładał dotąd, że po zakończeniu okresu zamrożenia cen nastąpi skokowy wzrost rachunków za energię i gaz – nawet o 10–15%. Taki scenariusz przedstawiał zarówno w projekcji inflacyjnej, jak i w wypowiedziach prezesa Adama Glapińskiego. Jednak nie wszyscy ekonomiści podzielali ten pogląd. Już wcześniej pojawiały się prognozy, że rząd zdecyduje się na przedłużenie mrożenia cen do końca roku – i teraz, jak pokazują najnowsze informacje, te przewidywania zaczynają się potwierdzać.
Oznacza to, że oczekiwany wcześniej wzrost inflacji w czwartym kwartale nie nastąpi. Wręcz przeciwnie – inflacja na koniec 2025 roku niemal na pewno będzie niższa niż pod koniec 2024 r., co potwierdzi powrót wskaźnika do celu inflacyjnego. W takim otoczeniu gospodarczym Rada Polityki Pieniężnej zyskuje przestrzeń do rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych. Analitycy zakładają, że pierwsze decyzje w tym zakresie mogą zapaść już w trzecim kwartale 2025 roku.









