Rok rekordów i zmian: zmienna stopa wkracza na rynek hipoteczny

Poznaj autora

Ekspert Finansowy w Union Advisors

Poznaj autora

Udostępnij
`

Masz pytanie o kredyt hipoteczny?

Pomagam dobrać bank i wynegocjować warunki — bez opłat dla klienta.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań ✓ Oddzwaniamy w 24h

`

Rok 2025 zapisze się w historii polskiego rynku mieszkaniowego jako czas powrotu do wysokich wolumenów sprzedaży – choć bez euforii i bez dopłatowych fajerwerków

Z najnowszego raportu AMRON-SARFiN wynika jasno: banki podpisały najwięcej umów hipotecznych od rekordowego 2021 r., a wartość udzielonego finansowania po raz pierwszy przekroczyła symboliczne 100 mld zł. „To był dobry rok” – podsumowują autorzy opracowania.

Stabilność zamiast boomu

Nie było rządowej stymulacji, nie było gwałtownych programów dopłat. Były za to spadające stopy procentowe, rosnące wynagrodzenia i względny spokój po burzliwym okresie „hipotecznej zimy”. W takich warunkach banki zawarły w 2025 r. 232,6 tys. nowych umów kredytowych – o blisko 15 proc. więcej niż rok wcześniej. To najlepszy wynik od 2021 r., czyli ostatniego momentu rekordowo taniego pieniądza.

Co istotne, aż około 20 proc. sprzedaży stanowiły kredyty refinansowe – klienci coraz aktywniej wykorzystują konkurencję między bankami, szukając niższych rat i korzystniejszych warunków.

Jeszcze mocniej imponuje wartość nowo udzielonego finansowania: 103,4 mld zł, czyli o 21 proc. więcej niż w 2024 r. Jednocześnie końcówka roku przyniosła wyraźne wyhamowanie dynamiki. Czwarty kwartał był niemal kalką poprzednich trzech miesięcy – bez przyspieszenia, ale i bez oznak zadyszki.

90 tysięcy umów mniej

Paradoksalnie, przy rekordowej sprzedaży, całkowity portfel hipotek w bankach kurczy się już czwarty rok z rzędu. Na koniec 2025 r. aktywnych było 2,14 mln umów – o ponad 90 tys. mniej niż rok wcześniej, co oznacza spadek o 4 proc.

W porównaniu z rekordowym stanem z końca 2021 r. liczba czynnych kredytów zmniejszyła się już o niemal 400 tys. To efekt wcześniejszego załamania sprzedaży, przedterminowych spłat oraz refinansowań.

W ujęciu wartościowym sytuacja wygląda inaczej. Łączna kwota pozostająca do spłaty wzrosła o 3,4 proc., osiągając 512,4 mld zł. Mniej umów, ale na wyższe kwoty – to obraz dojrzałego, droższego rynku.

Kredyt coraz większy

Średnia wartość nowo udzielanego kredytu systematycznie rośnie. W IV kwartale 2025 r. wyniosła 455 tys. zł. W ujęciu kwartalnym wzrost był symboliczny, ale rok do roku sięgnął już 6,6 proc. To konsekwencja zarówno rosnących cen nieruchomości, jak i poprawy zdolności kredytowej części gospodarstw domowych.

Zmienna stopa wraca do gry

Najciekawsza zmiana dotyczy struktury oprocentowania. Po okresie masowego wyboru kredytów z okresowo stałą stopą, w IV kwartale 2025 r. wyraźnie przyspieszył zwrot ku zmiennej stopie procentowej.

Udział hipotek zmiennoprocentowych w liczbie nowych umów wzrósł do ponad 35 proc. – z 24,3 proc. kwartał wcześniej. To dynamiczny ruch, który pokazuje, że kredytobiorcy zaczęli kalkulować ryzyko inaczej niż w latach wysokiej inflacji.

Co ciekawe, w ujęciu wartościowym zmiana jest mniej widoczna – nadal około jednej czwartej sprzedaży przypada na kredyty o zmiennym oprocentowaniu, a trzy czwarte na produkty ze stopą stałą. Proporcje te przez większość roku pozostawały stabilne.

Autorzy raportu wskazują na kluczowy czynnik: niemal pełne zrównanie kosztów kredytów stałych i zmiennych. Gdy „premia za bezpieczeństwo” przestała być wyraźna, część klientów postawiła na zmienną stopę, licząc na dalsze obniżki stóp procentowych i szybsze korzyści finansowe.

Lekko krótszy horyzont

W IV kwartale wzrosło również znaczenie kredytów z krótszym okresem spłaty. Blisko 33 proc. nowej sprzedaży stanowiły umowy na 15–25 lat, a 7,3 proc. – na mniej niż 15 lat. To najwyższe udziały w całym 2025 r., choć zbliżone do końcówki 2024 r.

Preferencje dotyczące wkładu własnego pozostają stabilne. Kredyty z wkładem poniżej 20 proc. odpowiadały za 27,1 proc. sprzedaży, natomiast niemal połowa umów (47,8 proc.) mieściła się w przedziale LTV 50–80 proc. Jedynie w czasie „hipotecznej zimy” 2022 r. struktura ta była wyraźnie odmienna, z większym udziałem kredytów o wysokim wkładzie własnym.

Czy taniej już było?

Prognozy zawarte we wprowadzeniu do raportu są umiarkowanie optymistyczne. Zdaniem Jacka Furgi z AMRON-SARFiN, stopy procentowe na koniec 2026 r. mogą spaść do poziomu nie wyższego niż 3,5 proc., a w 2027 r. realna wydaje się stopa na poziomie 3 proc.

Jednocześnie ekspert studzi nadzieje na spektakularne obniżki oprocentowania hipotek. Rosnące obciążenia podatkowe banków mogą ograniczyć przestrzeń do cięcia marż. Innymi słowy – koszt pieniądza może spaść, ale niekoniecznie przełoży się to wprost na wyraźnie niższe raty.

Rok 2025 pokazał, że rynek potrafi rosnąć bez dopalaczy. Popyt wrócił, sprzedaż przebiła historyczne bariery, a kredytobiorcy zaczęli podejmować decyzje bardziej pragmatycznie niż emocjonalnie. Znikające z portfeli banków tysiące starych umów to efekt porządkowania po kryzysie. Zmienna stopa w natarciu – to sygnał, że klienci znów wierzą w spadający koszt pieniądza. Pytanie tylko, czy ta wiara okaże się trafną prognozą, czy przedwczesnym optymizmem.

Bezpłatna weryfikacja ofert bankowych przed podjęciem decyzji na lata.

Różnica między ofertami banków to nawet 150 000 zł. Sprawdzimy dla Ciebie 14 instytucji – bezpłatnie.

📞 +48 71 307 20 20

Skonsultuj swój kredyt telefonicznie.
Bez zobowiązań, bez ukrytych kosztów.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań
`

Masz pytanie o kredyt hipoteczny?

Pomagam dobrać bank i wynegocjować warunki — bez opłat dla klienta.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań ✓ Oddzwaniamy w 24h

`
📞 Zadzwoń