Po grudniowym odczycie inflacji Główny Urząd Statystyczny potwierdził spowolnienie wzrostu cen – w ujęciu rocznym wyniosły one 2,4 proc., a w porównaniu z listopadem pozostały bez zmian.
W świetle tych danych ekonomiści przewidują, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może rozpocząć proces obniżek stóp procentowych już w pierwszym kwartale 2026 roku.
Adam Antoniak z ING Banku Śląskiego wskazuje, że głównymi czynnikami spadku inflacji były niższe ceny paliw oraz żywności. Inflacja bazowa utrzymała się na poziomie 2,7 proc., co świadczy o ograniczonej presji cenowej w gospodarce. „Hamowanie inflacji sugeruje, że procesy cenotwórcze uległy istotnym zmianom, a swoboda sprzedawców w podwyższaniu cen jest wyraźnie ograniczona” – komentuje Antoniak. Według jego prognozy, stopa referencyjna NBP mogłaby spaść w tym roku do 3,25 proc. w trzech etapach po 25 punktów bazowych.
Jednocześnie prezes NBP prof. Adam Glapiński podczas pierwszej konferencji w 2026 roku podkreślił, że obecnie Rada utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a stabilność złotego oraz spadek inflacji pozostają priorytetem banku centralnego. W styczniu stopy kształtują się następująco: stopa referencyjna – 4,00 proc., lombardowa – 4,50 proc., depozytowa – 3,50 proc., redyskontowa weksli – 4,05 proc., dyskontowa weksli – 4,10 proc.
Glapiński zwrócił uwagę także na rosnące rezerwy złota NBP, które na koniec 2025 roku wynosiły 550 ton, a celem jest zwiększenie ich do 700 ton. „Złoto jest nie tylko wartością rezerw, ale też gwarantem stabilności waluty i bezpieczeństwa makroekonomicznego” – mówił prezes. Według niego, korzystna sytuacja inflacyjna i makroekonomiczna w Polsce stwarza przestrzeń do drobnych ruchów w poziomie stóp procentowych, które mogłyby nastąpić w kolejnych miesiącach.
Eksperci podkreślają, że obecne uwarunkowania sprzyjają dalszemu spadkowi presji cenowej: niskie ceny ropy, mocny złoty, tanie importowane towary oraz umiarkowany wzrost płac. Jednocześnie korzystne zbiory i wysoki poziom zapasów zbóż wspierają stabilność cen żywności, a niskie podwyżki cen energii regulowanej minimalizują ryzyko wzrostu inflacji.
Decyzje RPP w nadchodzących miesiącach będą zależały od napływających danych dotyczących inflacji, dynamiki płac oraz sytuacji makroekonomicznej za granicą. Bank centralny deklaruje gotowość do stosowania wszelkich niezbędnych działań, w tym interwencji na rynku walutowym, aby zapewnić stabilność makroekonomiczną i finansową.
Podsumowując, Polska gospodarka wchodzi w 2026 rok z niską inflacją i stabilnym złotym, a analitycy i ekonomiści przewidują, że RPP stopniowo złagodzi politykę monetarną, dostosowując stopy procentowe do bieżącej sytuacji ekonomicznej.









