Malejące oprocentowanie hipotek sprawia, że Polacy mogą dziś pożyczyć coraz więcej. Trend ten utrzymuje się od miesięcy – tańsze kredyty przekładają się na wyższą zdolność kredytową, szczególnie w segmencie kredytów hipotecznych.
Najnowsze dane Bankier.pl potwierdzają ten kierunek, choć nie wszystkie instytucje finansowe chcą dalej podkręcać limity.
Listopadowe zestawienie pokazuje, że większość banków zwiększyła maksymalną kwotę, jaką może uzyskać modelowa para z dzieckiem, osiągająca 15 tys. zł miesięcznego dochodu netto. Wzrosty nie są symboliczne – w wielu przypadkach sięgają od 10 do 30 tys. zł w porównaniu z październikiem.
💰 Kto pożyczy najwięcej?
Najbardziej hojny pozostaje ING Bank Śląski, który dla analizowanego profilu oferuje aż 1,247 mln zł kredytu przy racie 8172 zł. Tuż za nim plasuje się VeloBank (1,234 mln zł) oraz PKO BP dla klientów stałych (1,2 mln zł). Na dalszych pozycjach znalazły się Alior Bank, Santander Bank i Credit Agricole – wszystkie przekraczają pułap miliona złotych.
Zaskoczeniem jest jednak Bank Pekao, który jako jedyny mocno obniżył swoją ocenę zdolności – aż o 200 tys. zł względem poprzedniego miesiąca. „Żubr” proponuje dziś zaledwie 967 tys. zł, co może świadczyć o zaostrzeniu polityki kredytowej. Nieco mniejsze możliwości daje również BOŚ, który w listopadzie delikatnie obciął kwotę możliwego finansowania.
🏠 Na co może liczyć rodzina z dochodem 15 tys. zł
Modelowa para 29- i 32-latków, pracująca na umowę o pracę i nieposiadająca innych zobowiązań, może dziś liczyć średnio na 1,1–1,2 mln zł kredytu przy założeniu 25-letniego okresu spłaty i 80-procentowego LTV. Dla wielu rodzin oznacza to możliwość zakupu mieszkania o wartości nawet 1,4–1,5 mln zł przy 20-procentowym wkładzie własnym.
🔍 Czy to szczyt zdolności?
Eksperci zauważają, że choć trend wzrostowy utrzymuje się od miesięcy, rynek zaczyna wykazywać pierwsze symptomy ostrożności. Banki coraz częściej różnicują swoje podejście – jedne wciąż korzystają z niższych stóp procentowych, inne obawiają się zbyt luźnej polityki kredytowej.
Nie można też zapominać, że w przypadku dalszego spadku stóp RPP, przestrzeń do zwiększania zdolności będzie się kurczyć – banki są bowiem ograniczone wskaźnikami DSTI, które nie powinny przekraczać 50–60% dochodów netto gospodarstwa domowego.
📊 Podsumowanie
Zdolność kredytowa Polaków w listopadzie ponownie wzrosła, a kredyty hipoteczne są dziś dostępne na warunkach nieporównywalnie korzystniejszych niż rok temu. Jednak pierwsze sygnały ostrożności – zwłaszcza ze strony Pekao czy BOŚ – mogą zapowiadać, że rynek zbliża się do punktu równowagi. Banki zaczynają mówić „stop” nie dlatego, że nie chcą pożyczać, lecz dlatego, że nauczyły się, iż po każdym boomie przychodzi czas na korektę.









