Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny obniżyła stopy procentowe, tym razem o 25 punktów bazowych. Decyzja ogłoszona 5 listopada nie była zaskoczeniem – rynek spodziewał się właśnie takiego ruchu.
Tym samym stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi obecnie 4,25%, najniżej od połowy 2022 roku. To już piąta obniżka w bieżącym roku i druga z rzędu w jesiennym cyklu.
Kolejna ćwiartka w dół
Nowe poziomy stóp procentowych prezentują się następująco: stopa lombardowa 4,75%, depozytowa 3,75%, redyskontowa 4,30%, a dyskontowa 4,35%. Każda z nich została obniżona o ćwierć punktu procentowego. Zgodnie z ankietą PAP Biznes, aż 18 z 20 zespołów analitycznych przewidywało taki scenariusz – jedynie nieliczni spodziewali się utrzymania dotychczasowych poziomów.
Po tej decyzji oprocentowanie w Polsce spadło do najniższego poziomu od trzech i pół roku. Od maja, gdy RPP rozpoczęła cykl luzowania polityki pieniężnej, łączna skala obniżek sięgnęła 150 punktów bazowych. To wyraźne odejście od ostrożnych sygnałów, jakie bank centralny wysyłał jeszcze na początku roku.
Inflacja pod kontrolą, ale nie w celu
Choć inflacja spadła i od czterech miesięcy mieści się w dopuszczalnym paśmie wahań wokół celu NBP (2,5% ±1 pkt proc.), to nadal pozostaje powyżej samego celu. W październiku wskaźnik CPI wyniósł 2,8% rok do roku. Oznacza to, że ceny rosną wolniej niż w ubiegłych latach, ale wciąż nie tak wolno, jak życzyłby sobie bank centralny.
Większość ekonomistów i przedstawicieli rządu ocenia, że stopy procentowe są nadal zbyt wysokie wobec bieżącej sytuacji gospodarczej i dynamiki inflacji. Rynek spodziewa się zakończenia cyklu obniżek w 2026 roku, gdy stopa referencyjna NBP znajdzie się w przedziale 3,50–4,00%.
Dłużnicy zadowoleni, oszczędzający mniej
Najbardziej z najnowszej decyzji RPP cieszą się kredytobiorcy spłacający zobowiązania o zmiennym oprocentowaniu. Obniżki stóp przełożą się w najbliższych miesiącach na niższe raty kredytów hipotecznych, zwłaszcza tych zaciągniętych przed 2022 rokiem. Skorzysta również państwowy budżet – Skarb Państwa, jako największy dłużnik w kraju, zapłaci mniej za obsługę długu.
Po drugiej stronie stoją jednak posiadacze oszczędności. Dla nich kolejne cięcia oznaczają spadek oprocentowania lokat i obligacji zmiennoprocentowych. Mimo to realne stopy procentowe wciąż pozostają dodatnie – oprocentowanie przewyższa inflację, co odróżnia obecną sytuację od lat 2017–2023, gdy utrzymywały się realnie ujemne stopy sięgające nawet -10%.
Przed nami ostatnie posiedzenie w tym roku
Oficjalne uzasadnienie listopadowej decyzji Rady zostanie opublikowane dziś po południu. Szczegółowe komentarze poznamy natomiast w czwartek, podczas konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Ostatnie tegoroczne posiedzenie RPP zaplanowano na 2–3 grudnia. Jeśli inflacja nadal będzie stabilna, a gospodarka nie wykaże oznak przegrzania, niewykluczone, że Rada zdecyduje się na jeszcze jedną „ćwiartkę” – domykając rok 2025 kolejną symboliczną obniżką.









