Maj okazał się przełomowym miesiącem dla rynku kredytów mieszkaniowych w Polsce. Z danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że banki i SKOK-i udzieliły o 23,7 proc. więcej kredytów hipotecznych niż w maju ubiegłego roku, a ich łączna wartość wzrosła aż o 31,2 proc., osiągając poziom 8,25 mld zł. To wynik nienotowany od 2021 roku, z wyłączeniem krótkiego okresu obowiązywania programu „Bezpieczny Kredyt 2 proc.”
Zdaniem dr. hab. Waldemara Rogowskiego, głównego analityka Grupy BIK, tak silne odbicie nie jest wynikiem żadnego programu wsparcia, lecz efektem narastającego zainteresowania kredytami mieszkaniowymi w kontekście prognozowanych obniżek stóp procentowych oraz stabilizacji cen nieruchomości. –
„Rynek zaczyna wyraźnie reagować na zmianę sentymentu i oczekiwań konsumentów. Mimo utrzymującego się relatywnie wysokiego poziomu oprocentowania, popyt na kredyty mieszkaniowe dynamicznie rośnie”
Rekordowa średnia kwota kredytu
Maj 2025 przyniósł także nowy historyczny rekord – średnia kwota udzielonego kredytu mieszkaniowego wyniosła 439 290 zł, co oznacza wzrost o 6 proc. r/r. Jak tłumaczy Rogowski, wysokie wartości nowych umów wynikają m.in. z konsolidacji zadłużenia oraz wydłużania okresu kredytowania, co zwiększa zdolność kredytową gospodarstw domowych.
W ujęciu miesięcznym wzrost liczby kredytów mieszkaniowych wyniósł 1,3 proc., a ich wartości – 1,7 proc. Ożywienie jest zatem nie tylko wynikiem bazy statystycznej z 2024 roku, kiedy to wygasał efekt programu BK 2 proc., ale również rzeczywistej poprawy warunków finansowych klientów.

Kredyty gotówkowe i karty kredytowe też w górę
Wzrost odnotowano także w segmencie kredytów gotówkowych – ich liczba wzrosła o 17,8 proc. r/r, a wartość o 24,5 proc. Również liczba wydanych kart kredytowych zwiększyła się o 9,6 proc., a ich łączna wartość o 22,1 proc. Średnia wartość kredytu gotówkowego rośnie, co – według BIK – zawdzięczamy m.in. konsolidacjom zadłużenia oraz coraz dłuższym okresom kredytowania.
Rynek kredytów ratalnych w odwrocie
Jedynym segmentem, który w maju odnotował spadki, były kredyty ratalne – liczba udzielonych zobowiązań spadła o 15,9 proc. r/r, a ich wartość zmniejszyła się o 4,5 proc. Eksperci BIK wskazują, że spadki te są pochodną mniejszej liczby transakcji o niskich wartościach, często wynikających z przekształceń zadłużenia w ramach sektora pozabankowego.
Co ciekawe, średnia kwota kredytu ratalnego udzielonego w maju wzrosła do 2 213 zł, czyli o 13,6 proc. względem maja 2024 r. Oznacza to, że chociaż liczba kredytów spadła, wzrosło zainteresowanie wyższymi kwotami finansowania zakupów droższych towarów i usług.
Perspektywy i ryzyka
BIK zauważa, że mimo nieznacznego pogorszenia miesięcznych odczytów jakości portfela kredytowego, w ujęciu rocznym nastąpiła poprawa. Może to świadczyć o stabilizowaniu się ryzyka kredytowego w gospodarstwach domowych.
– „Aby jednak rynek konsumencki – w tym kredytów ratalnych – odzyskał pełne tempo, konieczne będzie ograniczenie niepewności geopolitycznej, politycznej i ekonomicznej, która wciąż zniechęca wielu Polaków do większej konsumpcji” – podsumowuje Rogowski.









