Prace nad nowym programem dopłat do kredytów hipotecznych wchodzą w końcową fazę – poinformowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) w odpowiedzi na interpelację poselską. Według resortu, nowe rozwiązania nie powinny wywołać wzrostu cen na rynku mieszkaniowym.
Projekt ustawy, który określa szczegółowe zasady programu, został 7 marca przekazany do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu z wnioskiem o wprowadzenie go do Wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Jak podaje MRiT, finalizacja procesu legislacyjnego jest już bliska.
Nowy program pod nazwą „Pierwsze klucze” skierowany jest do osób o przeciętnych dochodach, które bez wsparcia państwa nie miałyby realnej szansy na zakup własnego lokum. Zgodnie z założeniami, ma on umożliwić bezpieczne wejście na rynek mieszkaniowy, bez ryzyka nadmiernego zadłużenia.
W odróżnieniu od wcześniejszych programów, „Pierwsze klucze” nie obejmą zakupu mieszkań od deweloperów działających komercyjnie. Zakup z rynku pierwotnego będzie możliwy jedynie w przypadku inwestycji realizowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe oraz społeczne inicjatywy mieszkaniowe (SIM i TBS), których marża nie przekracza 25 procent.
Z tego względu resort nie przewiduje, by nowy program wpłynął na wzrost cen mieszkań na rynku pierwotnym. Ograniczenie grona podmiotów realizujących inwestycje z udziałem dopłat ma chronić rynek przed presją cenową, jaką obserwowano w przypadku wcześniejszych programów, takich jak „Bezpieczny kredyt 2%”.
Program „Pierwsze klucze” ma pełnić funkcję narzędzia wsparcia społecznego, a nie instrumentu stymulującego rynek. MRiT podkreśla, że celem jest pomoc osobom, które dziś nie mają realnych możliwości wejścia na rynek nieruchomości – bez jednoczesnego nakręcania koniunktury w budownictwie komercyjnym.
Decyzje w sprawie programu powinny zapaść w najbliższych tygodniach. Wiele zależy od tempa procedowania ustawy i dalszych decyzji Rady Ministrów.









