We wtorek rozpoczyna się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Choć wiele osób liczyło, że może ono przynieść pierwszą od dawna obniżkę stóp procentowych, to eksperci i sami członkowie Rady wskazują, że w lutym na taki ruch nie ma co liczyć. Jednocześnie prognozy na dalszą część roku są bardziej optymistyczne.
Kiedy obniżka stóp procentowych?
Zdaniem większości obserwatorów rynku, RPP na lutowym posiedzeniu nie zdecyduje się na obniżki stóp procentowych. Członkowie Rady od dłuższego czasu sygnalizowali, że w najbliższych miesiącach nie ma wystarczających przesłanek do takiej zmiany. Nawet ci, którzy jeszcze kilka miesięcy temu zakładali cięcia już w marcu, obecnie przyznają, że ewentualne decyzje w tym kierunku mogą zapaść dopiero w dalszej części roku.
Warto jednak zwrócić uwagę, że RPP w 2025 roku prawdopodobnie rozpocznie proces obniżania stóp procentowych w II połowie roku. Byłby to ruch zgodny z wielomiesięczną retoryką przedstawicieli Rady, którzy tłumaczą, że do przeprowadzenia cięć potrzebne są stabilne i systematyczne dane wskazujące na obniżanie się inflacji.
Inflacja na początku 2025 r. i „odmrożenie” cen energii
Obserwatorzy rynku zwracają uwagę, że w pierwszych miesiącach 2025 r. inflacja może wzrosnąć z poziomu 4,7 proc. w grudniu do około 5 proc. w styczniu i być może jeszcze wyżej w lutym czy marcu. Jak przyznają sami członkowie RPP, dopiero stabilizacja cen i prognozy ich dalszego, monotonicznego spadku mogą stanowić podstawę do dyskusji o łagodzeniu polityki pieniężnej.
Jednocześnie zarówno ekonomiści, jak i sam prezes NBP Adam Glapiński, sygnalizują, że podwyższenie stóp procentowych także nie wchodzi obecnie w grę. Za zaostrzeniem polityki monetarnej regularnie głosuje tylko jedna członkini RPP – Joanna Tyrowicz. Pozostali zdecydowanie sprzeciwiają się ponownym podwyżkom.
Konferencja Adama Glapińskiego
W czwartek, 6 lutego, zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP i przewodniczącego RPP Adama Glapińskiego. Z dotychczasowych wypowiedzi można wnioskować, że retoryka szefa Rady się nie zmieni: przewiduje on, że „warunki do obniżek stóp procentowych” (czyli utrwalenie spadkowej ścieżki inflacji w horyzoncie kolejnych kwartałów) pojawią się dopiero w 2026 r., ewentualnie tuż przed jego początkiem.
W opinii Glapińskiego duże znaczenie ma tu kwestia odmrożenia cen energii od października 2025 r. (według obecnego stanu prawnego), co – w zależności od poziomu taryf – może osłabić trend spadkowy inflacji. Prezes NBP podkreśla, że jeśli dojdzie do tego w otoczeniu jeszcze wysokich cen, to obniżki stóp procentowych mogą się odwlec w czasie.
Z drugiej strony Adam Glapiński nie wyklucza przyspieszenia decyzji o cięciu stóp, jeśli faktyczne odczyty makroekonomiczne i projekcje inflacyjne okażą się korzystniejsze, niż wskazują obecne prognozy.
Dane z gospodarki i różnice zdań w RPP
Rada Polityki Pieniężnej w swojej ostrożnej polityce bierze pod uwagę nie tylko aktualne dane o inflacji, lecz także szeroko pojętą kondycję gospodarki. Prezes NBP wśród argumentów za utrzymaniem restrykcyjnej polityki pieniężnej wymieniał m.in.
•Wyraźny wzrost gospodarczy przewidywany w 2025 r. (według NBP ma wynieść 3,4 proc.),
•Uporczywość inflacji bazowej, której średni poziom ma utrzymać się w okolicach 4 proc. przez cały 2025 r.,
•Ekspansywną politykę fiskalną rządu, która w ocenie niektórych członków RPP może podtrzymywać presję inflacyjną.
Wstępny szacunek GUS wskazał, że wzrost PKB w 2024 r. wyniósł 2,9 proc. – to nawet więcej niż zakładała listopadowa projekcja NBP (2,7 proc.). Z drugiej strony jednak szczegółowe dane za grudzień okazały się poniżej oczekiwań (m.in. dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw czy sprzedaży detalicznej), co komplikuje jednoznaczną ocenę sytuacji.
W samym gremium RPP nie brakuje nieco bardziej gołębich głosów. Ostatnio na przykład Wiesław Janczyk wskazywał, że w drugim półroczu 2025 r. możliwa jest obniżka stóp rzędu 50–100 punktów bazowych. Z kolei Ludwik Kotecki deklarował w „Pulsie Biznesu”, że na koniec 2025 r. główną stopę NBP widziałby na poziomie 4,75 proc. (obecnie jest to 5,75 proc.).
Rynki zakładają spadki w 2025 r.
W utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie aż do końca 2025 r. nie wierzy też rynek. Obecne notowania wskazują, że w perspektywie roku główna stopa NBP ma spaść o około 75 pb względem poziomu obowiązującego dziś.
Ostatecznie zatem zdecydowane cięcie w lutym nie jest realne, ale II połowa 2025 r. może przynieść pierwsze od dawna obniżki stóp. Wszystko zależy od tego, czy inflacja faktycznie ustabilizuje się na niższych poziomach, a perspektywy wzrostu gospodarczego pozostaną na tyle korzystne, by RPP nie obawiała się ponownego wzrostu cen.
Jeśli jednak koszty energii i ewentualne zmiany na rynkach światowych lub w polityce fiskalnej doprowadzą do ponownego odbicia inflacji, Rada może ponownie przesunąć termin ewentualnej obniżki stóp. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie więc uważne śledzenie kolejnych projekcji inflacyjnych i słów Adama Glapińskiego, który niejednokrotnie zapowiadał, że w obecnych warunkach lepiej pozostać ostrożnym, niż podejmować pochopne decyzje.









