Reforma wskaźników referencyjnych na polskim rynku finansowym wchodzi w nowy etap. Po krótkim i burzliwym okresie eksperymentów z WIRON-em, żaden z banków nie korzysta już z tego wskaźnika przy ustalaniu oprocentowania kredytów hipotecznych.
Ostatnim kredytodawcą, który zrezygnował z WIRON-u, był VeloBank, zastępując go indeksem WIBOR 1M.
Wskaźnik WIRON, zapowiadany jako korzystna dla kredytobiorców alternatywa, okazał się krótkotrwałym epizodem. Gdy w 2022 r. premier Mateusz Morawiecki sugerował, że zmiana indeksu referencyjnego może przynieść klientom oszczędności rzędu miliarda złotych rocznie, nadzieje na tańsze i szerzej dostępne finansowanie gwałtownie wzrosły. Banki jednak zachowały ostrożność, a te, które wprowadziły WIRON do swojej oferty, szybko przekonały się o trudach takiego rozwiązania.
Pierwszą i jedyną instytucją, która zdecydowała się wdrożyć kredyt hipoteczny ze zmienną stopą opartą na WIRON-ie, był ING Bank Śląski. W połowie 2023 r. bank zaproponował klientom taki produkt, jednak już w ciągu roku wycofał go z oferty, wracając do tradycyjnego WIBOR-u 1M. Podobną drogę wybrał teraz VeloBank, kończąc tym samym epokę WIRON-u na polskim rynku kredytów mieszkaniowych.
Decyzja o zastąpieniu WIRON-u nowym indeksem, WIRF, została zapowiedziana 10 grudnia 2024 r. przez Komitet Sterujący Narodowej Grupy Roboczej.Choć eksperci ostrzegali przed pochopnym wdrażaniem rewolucyjnych zmian, proces wielokrotnie przekładano, a moment „ostatniego kroku” zapowiadano już od połowy 2024 r. Ostatecznie rynek wraca do punktu wyjścia – dziś w ofercie banków kredyty oparte na WIBOR-ze ponownie dominują, a banki, takie jak Alior Bank, Bank BPS, BOŚ, Bank Pekao, Bank Pocztowy, Citi Handlowy, Credit Agricole, ING Bank Śląski, mBank oraz Santander Bank, oferują hipoteki z bazowym WIBOR-em 1M.
Dla kredytobiorców oznacza to powrót do znanego i oswojonego środowiska wskaźników, a dla instytucji finansowych – tymczasowe uporządkowanie sytuacji. Wprowadzenie WIRON-u okazało się eksperymentem, który zamiast wprowadzić stabilność i oszczędności, przyniósł głównie wątpliwości i zamieszanie. Teraz wszyscy gracze na rynku czekają na dalsze kroki w reformie wskaźników oraz na to, czy WIRF okaże się solidniejszą i bardziej przewidywalną alternatywą.









