Wyniki z rynku kredytów mieszkaniowych pokazują, że Polacy ponownie chętniej sięgają po hipoteki.
Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK), we wrześniu 2025 roku liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy wzrosła aż o 40,2 proc. rok do roku, osiągając poziom 39,9 tys. wnioskodawców wobec 28,5 tys. rok wcześniej. W ujęciu miesięcznym liczba wniosków była wyższa o 13,1 proc. względem sierpnia.
Średnia kwota wnioskowanego kredytu również poszła w górę. We wrześniu wyniosła 472,5 tys. zł, co oznacza wzrost o 6,3 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym oraz o 1 proc. względem poprzedniego miesiąca. To sygnał, że nie tylko przybywa chętnych na finansowanie zakupu mieszkania, ale też że kupujący mierzą wyżej – sięgając po droższe nieruchomości lub większe lokale.
Eksperci BIK wskazują, że za wzrostem popytu stoją przede wszystkim obniżki stóp procentowych oraz oczekiwania na kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej w tym kierunku. Tańszy pieniądz oznacza niższe raty i większą zdolność kredytową. W efekcie wielu potencjalnych nabywców mieszkań postanowiło wykorzystać moment i złożyć wniosek o finansowanie.
Nie bez znaczenia pozostaje też wzrost wynagrodzeń, który w ujęciu nominalnym wyniósł około 7 proc. rok do roku. Wyższe dochody to większe bezpieczeństwo finansowe i większe możliwości kredytowe gospodarstw domowych.
Choć tempo wzrostu popytu może wydawać się imponujące, analitycy przypominają, że rynek hipoteczny wciąż odbudowuje się po okresie zapaści z lat 2022–2023, gdy wysokie stopy procentowe i niepewność gospodarcza skutecznie ostudziły zapał kredytobiorców. Obecne dane potwierdzają jednak, że trend odbicia jest trwały, a jesień 2025 r. zapowiada się jako najaktywniejszy okres na rynku kredytów mieszkaniowych od kilku lat.









