Rynek hipotek — kwiecień 2026
Rynek hipotek podzielił się na dwie prędkości
Przez kilka tygodni na rynku kredytów hipotecznych można było obserwować rzadkie zjawisko: te same produkty były wyceniane zupełnie inaczej w zależności od tego, kiedy dany bank ostatnio aktualizował swój cennik. Banki reagujące szybko na zmiany rynkowe podnosiły stawki niemal natychmiast po tym, jak wzrosły wskaźniki rynkowe. Banki z wolniejszym cyklem aktualizacji przez kilka tygodni utrzymywały stare, niższe oprocentowanie.
Dla świadomego klienta był to moment, w którym wybór odpowiedniego banku miał znaczenie większe niż zwykle. Różnica między najniższą a najwyższą stawką oprocentowania okresowo stałego osiągnęła w kwietniu 2026 r. 1,40 pp. — poziom nienotowany od roku. Dla kredytu 600 000 zł na 25 lat przekłada się to na ponad 400 zł różnicy w miesięcznej racie.
Rozrzut stawek stałych — najszerszy od roku
Jeśli spojrzeć tylko na najniższe stawki, kwiecień wygląda spokojnie. Prawdziwy obraz sytuacji pokazuje dopiero różnica między najniższą a najwyższą stawką oprocentowania stałego dostępną jednocześnie na rynku. Ta miara oddaje stopień rozsynchronizowania cenników bankowych.
W marcu 2026 r. pomiar przypadł jeszcze na spokojny okres — rozrzut był umiarkowany. Kwiecień przyniósł gwałtowny skok do 1,40 pp. — najwyższy odczyt od wiosny 2025 r. Jednocześnie między najniższą dostępną stawką zmienną a najwyższą stawką stałą powstała wyrwa wynosząca aż 1,63 pp. — wcześniej analogiczny wskaźnik oscylował wokół 0,9 pp.
WIBOR 6M wyprzedził pozostałe wskaźniki
Tłem dla wszystkich tych zmian są notowania wskaźników WIBOR. Po długim, konsekwentnym spadku trwającym od marca 2025 r. do początku 2026 r. kwiecień przyniósł wyraźne odwrócenie trendu. Szczególnie widoczne jest zachowanie WIBOR 6M, który poruszył się szybciej niż WIBOR 1M i 3M.
To zjawisko jest charakterystyczne: WIBOR 6M reaguje szybciej, gdy rynek zaczyna wyceniać przyszłe zmiany stóp procentowych. Wyprzedzenie WIBOR 6M względem krótszych wskaźników oznacza, że uczestnicy rynku finansowego zaczęli uwzględniać scenariusz, w którym cena pieniądza wzrośnie lub stabilizuje się na dłużej — co bezpośrednio przełożyło się na wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych ze zmienną stopą.
Co z tego wynika dla osób planujących kredyt?
Rozsynchronizowanie cenników bankowych to zjawisko, które w normalnych warunkach ma ograniczone znaczenie — rozrzut między bankami jest zazwyczaj niewielki. Ale w momentach, gdy rynki reagują gwałtownie na zewnętrzne impulsy, różnica między bankiem, który zmienił cennik w zeszłym tygodniu, a tym, który robi to raz w miesiącu, może przekraczać 1 punkt procentowy. A to realna różnica w koszcie kredytu.
Kwiecień 2026 r. był tego dobrym przykładem. Klienci, którzy wiedzieli, gdzie szukać — i złożyli wniosek w odpowiednim momencie, w odpowiednim banku — mogli zablokować oprocentowanie wyraźnie niższe niż dostępne kilka tygodni wcześniej lub kilka tygodni później.








