Wysokie stopy procentowe, które miały ostudzić inflację, przyniosły zupełnie inny efekt uboczny – historycznie wysokie raty kredytów, a wraz z nimi rekordowe zyski banków.
Coraz częściej w debacie publicznej pojawia się więc pytanie: czy państwo powinno sięgnąć po część tych pieniędzy, aby złagodzić skutki drogiego kredytu dla Polaków?
Rekordowe zyski kontra rosnące raty
Od czasu pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie stopy procentowe w Polsce utrzymują się na poziomie 5,25 proc. – najwyższym od lat. Dla milionów kredytobiorców oznacza to tysiące złotych dodatkowych kosztów rocznie. Dla banków – rekordowe wpływy z odsetek.
Pomysł wprowadzenia specjalnego podatku od nadmiarowych zysków sektora bankowego wraca jak bumerang. Środki z takiego podatku mogłyby zostać przeznaczone na wsparcie osób spłacających kredyty hipoteczne, których budżety domowe są dziś pod ogromną presją.
UOKiK mówi „tak”
Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, otwarcie popiera taki podatek. – Te zyski powinny być wykorzystane do uporządkowania sektora bankowego, w tym całkowitego rozwiązania problemu kredytów frankowych – podkreśla. Dodaje, że sektor finansowy stać na takie obciążenie, a jego zdaniem byłoby to „nowe otwarcie” w relacjach z klientami.
Polityczny spór o miliardy
Rządzący są jednak podzieleni. Minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, nie tylko popiera pomysł podatku, ale proponuje, by część wpływów przeznaczyć na obronność kraju. Jej zdaniem byłoby to rozwiązanie korzystne zarówno dla bezpieczeństwa, jak i dla gospodarki.
Odmienne stanowisko prezentuje minister finansów Andrzej Domański. Zwraca uwagę, że banki już teraz są największym płatnikiem podatków w Polsce. – Dodatkowe obciążenia mogą zahamować inwestycje sektora finansowego w kraju – ostrzega. I dodaje, że w resorcie finansów nie toczą się żadne prace nad takim podatkiem.
Alternatywa: powrót wakacji kredytowych
Jeśli podatek nie zyska politycznej akceptacji, prezes UOKiK wskazuje inne rozwiązanie – reaktywację wakacji kredytowych. Program obowiązujący w latach 2022–2024 pozwalał kredytobiorcom na czasowe zawieszenie spłaty rat. Dla wielu rodzin była to realna ulga w domowym budżecie. Obecnie jedyną formą pomocy pozostaje Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, którego zasady są jednak dużo bardziej restrykcyjne.
Co dalej?
Debata o opodatkowaniu bankowych superzysków nabiera tempa. Zwolennicy argumentują, że w czasie gdy miliony Polaków ledwo wiążą koniec z końcem, banki powinny wziąć na siebie część ciężaru kryzysu. Przeciwnicy ostrzegają przed negatywnymi skutkami dla całego sektora i inwestycji.
Ostateczne rozstrzygnięcie będzie nie tylko decyzją gospodarczą, ale i polityczną – pokazującą, po której stronie staje państwo w sporze między sektorem finansowym a zadłużonym społeczeństwem.









