Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk ogłosił w piątek, że rządowy projekt dopłat do kredytów hipotecznych najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowany. W jego ocenie mechanizm ten nie uzyska poparcia w ramach koalicji rządzącej, dlatego – jak stwierdził – „nie ma co się upierać”.
Pomysł dopłat do kredytów był częścią zapowiedzianego w lutym programu mieszkaniowego „Klucz do mieszkania”, składającego się z trzech elementów. Jednym z nich były tzw. „Pierwsze Klucze” – wsparcie dla osób kupujących pierwsze mieszkanie lub dom, wyłącznie z rynku wtórnego, przy spełnieniu określonych kryteriów dochodowych. Inicjatywa spotkała się jednak z krytyką ze strony części koalicjantów, co doprowadziło do jej zablokowania.
– Trudno będzie o zgodę w ramach koalicji na mechanizm polegający na dopłacie do kredytów. Projekt nie ma większości, więc nie ma co się w tej sprawie upierać – powiedział Paszyk podczas piątkowej konferencji prasowej. Dodał jednak, że wycofanie się z dopłat nie oznacza rezygnacji z rządowych zobowiązań dotyczących poprawy sytuacji mieszkaniowej w Polsce.
Minister podkreślił, że potrzeby mieszkaniowe wciąż są palącym problemem, a rząd nadal zamierza wspierać rozwój budownictwa komunalnego i społecznego. W ramach programu przewidziano zwiększenie nakładów na ten cel do 2,5 mld zł w 2025 roku, a także inwestycje w remonty i modernizację istniejących zasobów mieszkaniowych.
Paszyk przypomniał również o przygotowanym przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii projekcie portalu DOM, który miałby publikować ceny transakcyjne nieruchomości. Według ministra, narzędzie to będzie miało istotne znaczenie dla ochrony konsumentów i poprawy przejrzystości rynku.
W ramach programu „Klucz do mieszkania” przewidziano także komponent „Inwestycje Pierwsze Klucze”, zakładający budowę mieszkań przez TBS-y, SIM-y i spółdzielnie mieszkaniowe. Tylko w tym przypadku beneficjenci wsparcia mogliby skorzystać z oferty rynku pierwotnego, przy ograniczonej marży deweloperskiej do maksymalnie 25 proc.
Choć element związany z dopłatami do kredytów upadł, rząd deklaruje kontynuację prac nad pozostałymi filarami programu. Czy wystarczą one, by odpowiedzieć na narastający kryzys mieszkaniowy? To pytanie, które pozostaje otwarte.









