Trudna końcówka drogi do niskiej inflacji. „Ostatnia mila dezinflacji” wyzwaniem także w Polsce

Poznaj autora

Ekspert Finansowy w Union Advisors

Poznaj autora

Udostępnij
`

Masz pytanie o kredyt hipoteczny?

Pomagam dobrać bank i wynegocjować warunki — bez opłat dla klienta.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań ✓ Oddzwaniamy w 24h

`

Główny Urząd Statystyczny skorygował dane o listopadowej inflacji. Zamiast wstępnie szacowanych 4,6 proc., dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wyniosła ostatecznie 4,7 proc. w skali roku.

Choć spadek inflacji z poziomu 5,0 proc. w październiku na pierwszy rzut oka wygląda obiecująco, eksperci ostrzegają, że to jedynie efekt wysokiej bazy odniesienia sprzed roku, a nie dowód na faktyczne słabnięcie presji cenowej. W 2025 r. Polacy wciąż będą zmagać się z „lepką” inflacją, zwłaszcza w sektorze usług.

Usługi drożeją, a inflacja bazowa pozostaje wysoka

Listopadowe dane GUS pokazały wyraźny wzrost cen usług. Inflacja w tym segmencie przyspieszyła do 7,2 proc. rok do roku (z 6,7 proc. w październiku). Wpływ na to miały m.in. podwyżki cen usług telekomunikacyjnych, ale nawet bez tego czynniku widać, że koszty usług pozostają na podwyższonym poziomie. Eksperci wskazują, że ta „lepkość” inflacji bazowej jest konsekwencją wysokich kosztów pracy, które trudno ograniczyć w krótkim czasie, oraz rosnącej aktywności gospodarczej spodziewanej w przyszłym roku.

Jak zauważają analitycy, podwyższona inflacja usług będzie problemem także w 2025 r. Równocześnie szacują, że inflacja bazowa (bez żywności, energii i paliw) w listopadzie wyniosła około 4,3 proc. w skali roku. To wyraźny sygnał, że wyhamowanie wzrostu cen do poziomu zgodnego z celem Narodowego Banku Polskiego wciąż stanowi poważne wyzwanie.

Paliwa i surowce hamują, ale nie wystarczą

Po stronie towarów, w tym paliw, sytuacja wydaje się stabilniejsza. Spadek inflacji z 5,0 do 4,7 proc. r/r w listopadzie to głównie zasługa wysokiej bazy z 2023 r., kiedy to ceny paliw mocno skoczyły. W tym roku wzrosły one również, ale już w znacznie mniejszym stopniu. Stabilne ceny surowców przemysłowych i energetycznych działają hamująco na presję cenową w segmencie towarów, jednak ten efekt nie wystarcza, by szybko sprowadzić ogólną inflację do docelowych poziomów.

Żywność wciąż droższa, choć nie wszystkie produkty jednakowo

W listopadzie ceny żywności rosły szybciej od sezonowych standardów – o 0,8 proc. w skali miesiąca. W porównaniu z rokiem poprzednim żywność jest już o 5 proc. droższa. Na szczególną uwagę zasługują owoce i warzywa, które zdrożały odpowiednio o 1,5 proc. i 2,8 proc. w skali miesiąca. Drożało również masło, którego cena wzrosła od początku roku o blisko 21 proc., i jaja, gdzie problemy podażowe i choroby drobiu windują ceny w górę.

Jedynym pozytywnym akcentem jest cukier, który od początku 2024 r. potaniał już o 31 proc. Mimo to szeroki koszyk żywnościowy wciąż wywiera presję na domowe budżety.

Prognozy: cel NBP wciąż daleko, powrót do normalności najwcześniej w 2026 r.

Analitycy szacują, że rok 2024 zakończy się inflacją na poziomie około 5 proc. r/r, a średniorocznie wyniesie ona 3,7 proc. Na początku 2025 r. ceny mogą znów przyspieszyć w okolice 5,5 proc. r/r z powodu niskiej bazy statystycznej sprzed roku. Druga połowa 2025 r. przynieść ma zaś przełamanie tego trendu i spadek inflacji poniżej 4 proc.

Niestety, osiągnięcie przedziału odchyleń od celu NBP nie nastąpi szybko. Eksperci prognozują, że powrót do stabilizacji cen w granicach celu inflacyjnego jest mało realny przed 2026 r. Wpływają na to zarówno czynniki krajowe, jak wysokie koszty pracy i ograniczona podaż niektórych towarów, jak i globalne – m.in. dynamika surowców oraz sytuacja w innych dużych gospodarkach.

Ceny energii: brak skoków po odmrożeniu?

Jednym z czynników, który budził obawy, były perspektywy odmrożenia cen energii elektrycznej. Ceny dla gospodarstw domowych mają pozostać zamrożone co najmniej do września 2025 r., a opłata mocowa zawieszona do połowy przyszłego roku. Zakładając, że po tym okresie ceny zostaną odmrożone, analitycy wskazują, że prawdopodobnie pozostaną one zbliżone do obecnych, zamrożonych poziomów. W związku z tym, skok inflacji spowodowany uwolnieniem cen energii jest mało prawdopodobny.

Podsumowanie: „Ostatnia mila” będzie wyzwaniem

Chociaż najgorszy okres inflacyjnej presji mamy już za sobą, tzw. „ostatnia mila” w drodze do stabilizacji cen i osiągnięcia celu inflacyjnego NBP okaże się szczególnie trudna. Wysoka inflacja bazowa i drożejące usługi będą nam towarzyszyć jeszcze długo. Sprowadzenie inflacji do docelowych poziomów wymagać będzie konsekwentnej polityki pieniężnej, dalszego monitorowania kosztów pracy oraz uważnego reagowania na sygnały z gospodarki globalnej. Niestety, jak pokazują doświadczenia innych dużych gospodarek, szybkie i bezproblemowe zejście z wysokiej inflacji do stabilnego celu pozostaje wyzwaniem na wiele miesięcy, jeśli nie lat.

Bezpłatna weryfikacja ofert bankowych przed podjęciem decyzji na lata.

Różnica między ofertami banków to nawet 150 000 zł. Sprawdzimy dla Ciebie 14 instytucji – bezpłatnie.

📞 +48 71 307 20 20

Skonsultuj swój kredyt telefonicznie.
Bez zobowiązań, bez ukrytych kosztów.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań
`

Masz pytanie o kredyt hipoteczny?

Pomagam dobrać bank i wynegocjować warunki — bez opłat dla klienta.

✓ Bezpłatnie ✓ Bez zobowiązań ✓ Oddzwaniamy w 24h

`
📞 Zadzwoń